Ostatnio w internecie królują porady biznesowe, zachwalające kredyty i pożyczki w ramach inwestowania. Schemat jest bardzo prosty: zaciągasz się u kogoś, kto jest chętny, aby pożyczyć Ci pieniądze, a następnie inwestujesz go w coś, co na pewno Ci się szybko zwróci i z zysków spłacasz pożyczkę. To proste i na pierwszy rzut oka logiczne, ale za pożyczaniem i inwestowaniem zawsze kryje się niemałe ryzyko.

Pożyczki nigdy nie są najlepszym rozwiązaniem


Inwestowanie nieswoich pieniędzy nie do końca ma sens. I nie chodzi wcale o to, że takie posunięcie świadczy o tym, że nie potrafimy zarządzać swoimi pieniędzmi na tyle, żeby wygospodarować potrzebne nam środki. Zaciąganie pożyczki zawsze wiąże się z późniejszą ich spłatą. Wiele osób zaciąga je w wyniku nagłego wypadku i zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba ich unikać. Niestety coraz więcej młodych ludzi zaczyna sięgać po tego rodzaju rozwiązania finansowe, z pewnym przekonaniem, że w ten sposób będą mogli szybciej stać się bogaci. A w rezultacie mogą bardzo szybko sięgnąć dna.

Pożyczki przeważnie mają ogromny procent


Pożyczkę zawiera się na niedługi czas, przeważnie po to, żeby zminimalizować ryzyko straty i żeby pieniądze cały czas były w ruchu. Żeby pożyczkodawca coś na nich zarobił, muszą być więc opatrzone dość sporym procentem. I tak znajdziemy masę usługodawców, którzy oferują nam nawet oprocentowanie w skali stu procent. Z perspektywy miesiąca może nie wyglądać to aż tak źle, ale w praktyce nie mamy czasu ani możliwości, żeby nasze inwestycje wygenerowały nam w tak krótkim czasie nie tylko pieniądze na spłatę początkowo zaciągniętej pożyczki, ale jeszcze oprocentowania, które cały czas się nalicza.

Inwestycja nie musi się zwrócić


Podstawową rzeczą w przypadku inwestycji jest jej zwrot. To nie jest tak, że umieszczamy z czymś pieniądze, a po roku już zbieramy zyski. Najlepiej musi się nam ona zwrócić. Dla przykładu jeśli kupujesz mieszkanie pod wynajem za trzysta tysięcy i pierwszy wpływ z tytułu czynszu wynosi dwa tysiące, to nie oznacza, że na inwestycji zarobiłeś te dwa, tylko że dalej jesteś stratny dwieście osiemdziesiąt. Inwestycja w pierwszej kolejności się zwraca, a dopiero potem przynosi zyski. A jeśli zaciągnąłeś na nią kredyt albo pożyczkę, to jeszcze dodatkowo obciążają Cię zobowiązania z jej tytułu, to może być ciężko z twoimi finansami.